• Wpisów: 315
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis: dzisiaj, 11:47
  • Licznik odwiedzin: 72 330 / 1414 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
keirapati
 
Ratunku! Jestem w czarnej dupie :(
Nie mogę zdać jednego zaliczenia i to od roku... I to ćwiczeń i zaliczenia z wykładów, bo wymyślili sobie, że mimo że to nie egzamin to nie mozna zdawac bez zaliczonych cwiczen... Do zaliczenia z cwiczen po raz 10 brakuje mi wciąż za kazdym razem 0,1 punkta... Mówię Wam, jestem wykonczona psychicznie na tabletkach uspokajających.
Byłam u niego juz 5 razy w ciągu tego tygodnia a on mi nie chce tego zaliczyć a przysięgam, że uczę się non stop i za kazdym razem jestem pewna, że zdam...
Ryczę całymi dniami bo już nie wiem co mam robić.
Do końca sesji teraz mam czas a później co?
Myślałam, że bede mogła wziąć warunek (400 zł... no ale cóż...) ale wczoraj uslyszalam, ze jak jest zaliczenie to jak się w ciagu roku tego nie zda to się zlatuje na ten semestr kiedy się to miało...
W moim wypadku zleciałabym na 3 semestr. A moja grupa byłaby wtedy na 7 już. Czyli dwa lata w plecy totalnie i czekania nie wiadomo na co... Nie wiem co robić, czy ktoś się zna na tym jak to wygląda? W dziekanacie nic mi nie powiedzą, bo tam siedzą takie niemiłe babki.
Czuję się jakby to był koniec świata, nawet jeść już nie mogę... :(
  • awatar Pampi: a co to jest warunek? w niemczech mozna pisac egzamin dwa albo trzy razy..jak oblejesz to wogole nie mozesz studiowac tego przedmiotu :| 0,1 punkta? jeju oszalal facet? nie lubi tylko Ciebie? czy sa tez inni poszkodowani?
  • awatar Pampi: cwiczenia sa za kazdym razem podobne?
  • awatar Miss--A: @Pampi: @Pampi: Warunkowe powtarzanie przedmiotu w przyszłym roku za opłatą. Na niektórych uczelniach można powtarzać w ten sposób tylko jeden przedmiot rocznie, na innych więcej.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (24) ›
 

keirapati
 
Kochane mam do Was pytanie :) Czy można zmniejszyć buty u szewca?
Bo kupiłam sobie latem ładne szare zamszowe szpilki, bardzo ogólnie wygodne i 'wszystkopasujace'. Jednak mam tendencję do tego, ze buty w sklepie zawsze wydają mi się być idealne... Kupiłam rozmiar 36 i okazalo się, że jak w nich wyszłam to są mi za duże :(
Buty są całe zabudowane i z tyłu i z przodu więc chyba możnaby coś tam w nie wkleić? Słyszałyście w ogole żeby ktoś coś takiego robił?
Szkoda mi tych butów, nie chcę ich sprzedawac bo na pewno nie dostane za nie tyle ile dałam a są śliczne...
Od razu mówię, że probowalam już tych zapiętków wklejanych z tyłu buta i to i tak nic nie pomaga niestety. Jak włożę sobie cos z przodu buta to znowu mnie cisną...
Yh :( Pomocy! Są takie sliczne! :
  • awatar Jot.: może watę na przód?- łatwo "wyregulować" wtedy ile jej trzeba, by było ok. możesz też spróbować wkładki do buta, albo i dwóch- stopa podnosi się trochę wtedy ;)
  • awatar tabaka: Myślę, że dobry szewc znajdzie sposób - warto spróbować. Też pomyślałam o włożeniu dodatkowej wkłądki - ale skoro nie pomogło to trzeba sprytniejszego sposobu.
  • awatar Anka91: niestety, nie da sie, mialam ten sam problem i bylam u chyba 9 szewcow i w Krk i u mnie i nic :/ jesli but jest wąski - trzyma Ci stopę jak podsuniesz noge do tylu to da sie wkleich wkładkę pod palce, wtedy noga idzie Ci do gory i moze sie udac, ale jak Ci "klapią" to dupa zbita. Ale nie polecam Ci tez taj wkladki podnoszącej, bo średnio sie sprawdza :/ ja swoje musialam sprzedac na allegro niestety ;(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

keirapati
 
Gdy słucham tego mam ochotę zafarbować włosy na różowo, mieć taką zajebistą kurtkę z ćwiekami i drzeć się tak jak on!!!

“No! No! No! NO!”


Wariuję przy tym!Za każdym razem :D

  • awatar cercando: on mi jakiegos aktora przypomina... faktycznie bardzo porywajaca i w srodku taka ochota sie rodzi, zeby biec z wiatrem z zamknietymi oczami, nie potrafie tego inaczej opisac :)
  • awatar KeiraPati: @cercando: Bo on jest TYM aktorem!! :D
  • awatar KeiraPati: @cercando: Jared Leto :) Np. Requiem dla snu albo Mr. Nobody :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (21) ›
 

keirapati
 
No właśnie... Od czego zależy to, czy ktoś ma dobry gust czy go nie ma?
Czy to się kształtuje już od najmłodszych lat dzieciństwa, czy dopiero później? A może dobry gust mamy w genach?
Dobry gust co do ubioru, dobry gust co do urządzania wnętrz. Pomijając oczywiście zdolności plastycznie, czy ktoś coś ładnie potrafi namalować czy zmajstrować.
Ostatnio nachodzi mnie czesto takie pytanie. Czy to czysty przypadek, że umiemy się dobrze ubrać? Czy to kwestia może jednej chwili, gdzieś kiedyś, gdy zobaczyliśmy coś lub kogoś i chcieliśmy tez tacy być? I dążymy do tego?

Dlaczego jedne młode osoby potrafią urządzać wnętrza ze smakiem nie potrzebując do tego masy pieniędzy a inne za to przychodza do osiedlowego sklepu meblowego i kupują po remoncie meblościankę jak z dawnych lat po czym wnetrze wygląda jak przed remontem?
Czy to się wynosi z domu czy może to kwestia zupełnie innej rzeczy?
Czy to jak ubieramy dzieci od maleńkości wpływa na to, jakie pozniej bedzie podejmowało wybory estetyczne? Czy to zupelnie nie ma znaczenia?

Mówi się: gusta są różne.
Mówi się: o gustach się nie rozmawia.
Więc czy w ogole jest cos takiego jak zly i dobry gust?

Mój wpis pełen jest znaków zapytania. :) Chętnie przeczytałabym jakieś naukowe badania na ten temat.
Jedno jest pewne - gustu i stylu nie kupi się za pieniądze. :)
  • awatar Histerique, czyli Run Girl Away!: Kupi się, właśnie na ludziach bez gustu i pomysłów zarabiam ;P
  • awatar KeiraPati: @Histerique, czyli Run Girl Away!: Dobrego smaku im chyba do głowy nie wkładasz? ;)
  • awatar française ♥: myślę że zależy od wychowania i otoczenia w którym się dorasta, od przejawianych od dziecka zainteresowań. od wpływu ludzi wokół nas.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (35) ›
 

keirapati
 
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!
Dużo miłości Wam życzę, bo resztę sobie kupicie ;)

Na imprezę sylwestrową planowałam błysk ale... Jakoś tak wyszło, żegdy to przemyslałam postawiłam na koronkę. Specjalnie nic nowego sobie na tę okazję nie kupowalam (oprócz fajnych rajstop i nowych zakolanówek) bo stwierdziłam, że muszę wykorzystać jak najlepiej to, co już mam. :)
 

keirapati
 
Wszystkiego co najcudowniejsze, ciepłych i rodzinnych Świąt Wam życzę Kochani!
Życzę Wam też, żebyście sobie odpoczęli, najedli się samych pysznych rzeczy i zapomnieli o zmartwieniach! :)

Wasza Keira :*

A ja w pokoju świątecznie obwiesiłam sobie gwiazdkę z warsztatów różowymi piórkami-klamerkami. Do tego zakupiłam przecudowne lampki ledowe w kolorze białym, które zawinęłam wokół ramy łóżka. Wygląda to bosko!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

keirapati
 
Muszę się Wam wyżalić, bo już nie mam siły na ludzi i co wyjdę z domu to spotykam się z coraz to większą jakąś taka agresją wśród zupelnie sobie nieznajomych ludzi.
Nie wiem z czego to wynika ale to smutne jak takie sytuacje zagęszczają się w czasie. Nawet zaczęłam się zastanawiac nad sobą, czy może prowokuje takie zachowania wobec siebie ale doszłam to wniosku, że nie jestem niczemu winna.

Pierwsza sytuacja mająca miejsce niedawno:
Chcę wsiąść do tramwaju i jechać na zajęcia. W ręku cięzka walizka z laptopem na ramieniu rownie ciężka torebka. Do tramwaju trudno było wsiąść bo zatrzymywał się na brukowanej ulicy, wejsice bylo dosc wysoko. Stoję z boku, przepusciłam wiekszość ludzi no ale tramwajarz juz dzwoni drzwiami no to chcę wsiąść. Ale ale: przede mna wpycha się jeszcze babka, na oko tak 50 lat z wnuczkiem z 5 lat. Wsiada z nim całą dwumetrowa szerokością wejscia rozwalając sie na boki. I jak się nie zacznie na mnie drzec przy tych ludziach: "Trochę kultury dziewczyno!" a ja do niej: "Ale o co pani chodzi, skad taka agresja?" "Nie widzisz, że z dzieckiem wsiadam?!" "Widze prosze Pani ale nie cale przejscie jest dla Pani, ja mam cięzka torbę i tez mi niewygodnie..." Mina babki - mordercza! Najgorsze jest to, że sytuacja byla do tego stopnia nieprzyjemna, że z nerwow nie mogłam dobrze zaprezentowac prezentacji na uczelni ktora mialam parenascie minut pozniej. Co za babsko.

Sytuacja druga, niedlugi czas pozniej - DOSŁOWNIE HITOWA:
Stoję na przystanku tramwajowym, kawałek dalej przystanek autobusowy. Ja stoję na przystanku sama, na autobusowym stoi masa ludzi. Stoję, czekam. Nieopodal widzę dwie dosc młode babcie ktore sobie stoja i plotkują. Jedna nagle jak nie zacznie sie drzec: "tak jak takie mlode kur** tak jak ta blondyna co tam stoi! Kur**ą się z zonatymi facetami za pieniądze! Utrzymanki pierd****e! Myslisz ze skad ona ma pieniadze na takie ubrania?! Że tak wyglada! Mówie Ci takie młode dziw** jak ta są najgorsze!" i jeszcze wiele więcej! Najlepsze ze wydzierala się na cała ulice! Wszyscy z przystanku na mnie patrzyli! Pewnie mysleli ze ona mnie zna i mowi o mnie prawde! Ta babka obok niej z ktora rozmawiala tylko jej przytakiwała!! "Tak tak! Dokładnie!" Mowie Wam, juz chcialam dzwonic na policję ale nadjezdzal moj tramwaj a juz bylam spozniona na zajecia. Oczywiscie pozniej się rozpłakałam z tego wszystkiego.

Sytuacja trzecia - dzisiejsza:
Jadę pociagiem, pociag zapchany do granic mozliwosci, tym bardziej ze to osobowy. Jak to w osobowym, mamy cztery miejsca siedzace, dwa po jednej, dwa po drugiej stronie. Wchodzę i chce usiasc, siedzi laseczka pod oknem i ma tak wielka walizkę, ze nie mogla jej dać na góre i trzyma ja przed nogami tak ze miejsce naprzeciw niej jest zablokowane i nie da się usiaść. Obok niej jakis dziadek. Ja siadam naprzeciwko dziadka. Zaczynaja schodzic się ludzie. Przychodzi jedna babka, taka dość młoda i mi sie pyta czy moge sie przesunac i dac jej to miejsce jedno a ja mowie, ze nie dam rady bo jest zablokowane przez ta walizkę. A ona do tej dziewczyny wlascicielki walizki: "No niechże pani wezmie ta walizke na gore" a ona: "ale prosze pani ja sobie nie poradze jej zdjąc mam pozniej przesiadke 3 minutowa" a dziewczyna naprawde taka drobniutka była. A ja mowie: "niech sie pani przejdzie wzdłuz pociagu, na pewno jakies miejsce wolne jeszcze bedzie" a ona "to może pojdziesz i mi poszukasz?!" no kurde!! Co za babsko wredne! "ja nie będe pani niczego szukac, jestem zmeczona, wracam po szkole do domu" - odpowiedziałam bo juz nie moglam z nerwow i z jej wrednej miny! Widzi ze nie idzie niz z walizka zrobic bo jest ogromna to sie jeszcze wykłoca! No ale to jeszcze nic, to jeszcze nie koniec zwierzecych instynktów naszego spoleczenstwa i komedii odnośnie jednej walizki. Jadę jadę, obok mnie ludzie stoją w przejsciu, niektorzy siedza na podlodze (ja też wiele razy siedzialam na podłodze w pociagu jak nie było miejsca i wiem ze to nic strasznego bo juz sie przyzwyczaiłam). Nagle zza drzwi wagonu zaczyna mnie filmowac/robic zdjecia nie wiem jakis chlopak. Wychodzi (podpity byl oczywiscie) i na mnie z pretensjami pokazuje mi telefon z mpoim zdjeciem jak siedze (!) i mowi: "wrzuce to na youtube! Ty sobie jedziesz na dwoch miejscach a tu dziewczyna obok siedzi na podlodze!" tego juz mi bylo za wiele! Razem z ta dziewczyna wlascicielka walizki zaczelysmy tłumaczyć, że no jakim cudem ma tu ktos usiasc skoro jest walizka i nie da rady siła rzeczy! Dla nich lepiej zeby dwa miejsca byly wolne! W ogole komedia kłocic sie o walizke i o miejsce w pociagu osobowym! Ludzie naprawde staja sie tak prymitywni ze wracaja do podstawowych instynktów! Jakbym mogla to bym kurde wisiała/fruwała nad ta walizka tylko po to zeby byly dwa miejsca wolne a nie tylko jedno - dla mnie - no ale cóż! Czarodziejka nie jestem!
Czasem odechciewa mi sie wychodzic z domu bo na ulicy wsrod obcych ludzi nie doswiadczami usmiechu ani pomocy tylko zlosc, agresje i jakas chora frustracje przenoszona na wszystko dookoła! Nieważne czy winni czy niewinni!

Jesli ktoś z Was dotrwał do końca opisu moich smutków to jestem pod wrazeniem i dziękuję. Życzę sobie i Wam, żebysmy mieli siłę na nie przejmowanie sie takimi sytuacjami i dalsza wiarę, że jednak nasze społeczenstwo nie jest takie złe... Dla mnie jest to trudne, ale próbuje sie od tego typu zachowań odcinać. :)
  • awatar ERRATIC GIRL: Coraz wiecej takich wrednych ludzi :/ niestety
  • awatar † Sia-sia ✞ Gadis ✝: ostatnio z moją koleżanką stwierdziłyśmy, że nasze społeczeństwo cofa się do średniowiecza - takiego chamskiego upraszczania sobie życia i przydawania wszystkiemu jakiś powodów, rzadko zgodnych z prawdą... kolejne przykłady sprawdzające tą teorię :<
  • awatar iks pe ♥: ja dotrwałam ;) Najlepsze jest to, ze te starsze babki wyzywają jaka to ta młodzież zła nie jest i bla bla, a ona same jak się zachowują? Nie lubię takiego czegoś.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (54) ›
 

keirapati
 
www.garancedore.fr/en/2011/11/21/mon-kelly/
Jeśli nie widziałyście, to koniecznie przeczytajcie tę historię zakochania w Kelly. Ta opowieść jest tak... kobieca! W 100% szalenie kobieca :)
  • awatar F Stands For Fashion: Marzę o takiej...
  • awatar Coco:): Piekna historia...Szkoda ze H przestal produkowac torby w tym odcieniu "rouge garrance" to byla chyba najpiekniejsza czerwien:):)
  • awatar KeiraPati: @Coco:): Swoją drogą ciekawe dlaczego? Tak, jest piękna, ten odcień jest nieopisywalny :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

keirapati
 
Wczoraj wybraliśmy się na warsztaty ozdób świątecznych do Starego Browaru. To bardzo fajnie,  że organizuja takie rzeczy :)
Uczylismy się robić tzw. konstrukcje pająkowe. Takie ozdóbki własnie powieszono w całym Starym Browarze i miło było sie dowiedziec jak sie je robi :D
Okazalo sie, ze to taka trzcina sucha, pusta w srodku i przeciagając sznurek przez srodek takich trawek mozemy uzyskac naprawde swietne ksztalty :)  Taka praca bardzo wycisza i gimnastykuje umysł, bo trzeba sie zastanowic jak budowac z takich ostrosłupów np. budowac wieksze formy :)

Oczywiscie takie gwiazdki możemy ozdobic dowolnie, nie tylko takimi pomponikami. Ja zamierzam do swojej dorobic wlasnie takie pomponiki. Póki co dodałam klamerki z piórkami, ktore wczoraj specjalnie kupiłam w sklepie Flo ;)

Po wyjsciu z warsztatów skorzystalismy tez ze swietnej promocji swiatecznej w Starbucksie. Pyszny torcik Royal gratis do Venti Mocha żurawinowej. No wlasnie... Venti ^^ Możecie sie tylko domyslac, że po takiej porcji slodkosci nie moglam sie dokulać do domu, to bylo straszne!!
Ale i tak polecam jak ktos ma blisko do Starbucksa bo codziennie do swiat chyba cos wlasnie takiego maja ;)
  • awatar Vianne Rocher: cudny kolor sukienkii ekstra rajstopki
  • awatar gość: Ale ty jesteś zajebiście śliczna *.*
  • awatar Anunia_Crazy974: pięknie wyglądasz. ;) wpadnij do mnie ;**
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (23) ›